Co jedzą polskie niemowlęta?

Co jedzą polskie niemowlęta? Takie pytania zadają sobie producenci żywności dla dzieci i współpracujący z nimi naukowcy. W minionym roku, przy wsparciu agencji badawczej Synovate, firma Nutricia w przeprowadziła badania konsumenckie w 30 krajach.

co jedzą niemowlęta

Co jedzą polskie niemowlęta? Takie pytania zadają sobie producenci żywności dla dzieci i współpracujący z nimi naukowcy. W minionym roku, przy wsparciu agencji badawczej Synovate, firma Nutricia w przeprowadziła badania konsumenckie w 30 krajach. Ponad 1000 Polek - matek oraz kobiet ciężarnych - opowiadało o tym, w jaki sposób żywią swoje dzieci. Przeprowadzone badania pokazały, że dieta dzieci w Polsce jest daleka od ideału. Matki deklarują chęć dostarczania dziecku odpowiednio zbilansowanej diety, jednak w praktyce popełniają wiele poważnych błędów.

Podczas spotkań z matkami ankieterzy zadawali pytania dotyczące karmienia małych dzieci od pierwszych chwil życia do ukończenia trzeciego roku. Wyniki badania odzwierciedlają postawy i przekonania matek w Polsce. Kobiety pytano o to, jak i kiedy urozmaicają dietę dziecka, jakimi motywami kierują się w swoich wyborach, czyich rad słuchają najchętniej i jakie reguły są dla nich uniwersalne.

POSTANOWIENIA CIĘŻARNYCH A REALIA MACIERZYŃSTWA

"Jakość" i "zdrowie" to podstawowe kwestie, na których koncentrowały się matki zapytane o to, co kojarzy się im z jedzeniem dla dzieci. Większość deklarowała, że zwraca uwagę na to by posiłki były zdrowe, odżywcze, a dieta dobrze zbilansowana.

Nad tym jak żywić dziecko matki zastanawiają się już w czasie ciąży. Zdecydowana większość kobiet, biorących udział w badaniu, podkreślała, że tak ważną decyzję jak wybór metody karmienia - piersią czy mlekiem modyfikowanym - podejmują w trosce o zdrowie dziecka i jego prawidłowy rozwój.

79 proc. ciężarnych chciało karmić swoje dziecko wyłącznie piersią, ale aż 16 proc. kobiet wahało się, jaką metodę karmienia wybrać. Tylko 1 proc. pytanych ciężarnych twierdziło, że wybierze mleko modyfikowane, jako jedyną metodę karmienia.

Często okazuje się, że wyobrażenia dotyczące karmienia zbudowane w czasie ciąży nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. 91 proc. kobiet zaczynało karmić wyłącznie piersią, a mleka modyfikowanego używało od narodzin dziecka 9 proc. matek. Do ukończenia trzeciego miesiąca życia 81 proc. niemowląt nadal było karmionych wyłącznie piersią. Aż 25 proc. matek podawało swoim pociechom mleko modyfikowane, 8 proc. łączyło karmienie butelką z karmieniem piersią, a 2 proc. podawało inne mleko np. sojowe. Postawy Polek wobec mleka modyfikowanego płynnego nie odbiegają bardzo od zadeklarowanych przez matki z innych krajów.

OD PIERSI DO PRZECIERÓW WARZYWNO-OWOCOWYCH

Polki karmią piersią średnio 7,1 miesięcy. Podjęcie decyzji o zmianie sposobu karmienia ułatwiają kobietom porady lekarzy pediatrów. Matki w Polsce rozpoczynają ten proces na przełomie piątego i szóstego miesiąca. Podobnie dzieje się również w innych krajach.

60 proc. polskich matek zadeklarowało, że jako jeden z pierwszych posiłków innych niż mleko podało swojemu dziecku gotowane warzywa lub owocowe i warzywne przeciery (własnoręcznie gotowane warzywa - 28 proc. respondentek, warzywa ze słoiczka i domowej roboty owocowe przeciery - po 25 proc.).

47 proc. matek podało jako jeden z pierwszych posiłków innych niż mleko gotowe jedzenie ze słoiczków (47 proc. respondentek). Matki te motywują swoją decyzję rekomendacją osób trzecich, troską o zdrowie dziecka, podkreślają też zawartość składników odpowiednich do potrzeb dziecka w danym miesiącu. Wybierając gotowe jedzenie dla dzieci, respondentki z tej grupy najchętniej decydują się na warzywa, owoce i kaszki.

Przedstawiając zalety posiłków przygotowywanych metodą domową respondentki wyrażały głównie opinie dotyczące składu pożywienia. Stąd też wypowiedzi typu: "wiem dokładnie, z czego się składa posiłek", "jest bez konserwantów/ bez chemicznych dodatków", "zawiera więcej witamin, składników mineralnych". Istotne okazało się dla nich także przekonanie, że domowe jedzenie jest tańsze i świeższe od gotowego.

Matki poproszone o wskazanie zalet gotowego jedzenia, podkreślały głównie wygodę, dostępność i łatwość w użyciu gotowych produktów w domu i poza nim. Zwracały uwagę także na to, że posiłki te są dostosowane do poszczególnych etapów rozwoju i wieku dziecka, a zatem ułatwiają tworzenie odpowiednio zbilansowanej diety dziecka.

ZMIANY W DIECIE W KOLEJNYCH LATACH ŻYCIA

Niemowlęta w wieku 0-12 miesięcy spożywają głównie mleko matki (46 proc.), do tego żywność dla niemowląt (39 proc.) i odrobinę jedzenia dla dorosłych (15 proc.). W drugim i trzecim roku życia proporcje te znacznie się zmieniają. Maleje udział karmienia piersią, pojawia się natomiast bardzo często mleko krowie, które w tym wieku dziecka jest jeszcze nieodpowiednie. Bardzo szybko rośnie udział jedzenia dla dorosłych, na które także dziecko jest jeszcze za małe.

W Polsce matki zapytane o kłopoty związane z żywieniem, których wystąpienia u swoich dzieci boją się szczególnie, wskazały alergię (18 proc.), otyłość i cukrzycę (po 6 proc.). Jednocześnie deklarowały, że w ich rodzinach schorzenia związane z nieprawidłowym żywieniem, takie jak otyłość, nadciśnienie, kłopoty z układem krążenia czy cukrzyca, pojawiały się znacznie częściej. "Prawdopodobnie więc Polki nie widzą jeszcze związku pomiędzy nieprawidłową dietą małego dziecka a jego kłopotami zdrowotnymi w przyszłości" - oceniają autorzy badania.

BŁĘDY ŻYWIENIOWE POLEK

Zwykle po ukończeniu przez dziecko 4. miesiąca życia przychodzi moment wprowadzania pokarmu innego niż mleko (matki lub modyfikowane). Matki decyzję o podaniu nowości podejmują po konsultacji z pediatrą, rodziną, posiłkując się informacjami z mediów.

Wiele matek za radą znajomych i rodziny, wybiera samodzielne przygotowanie jedzenia w domu, co może prowadzić do poważnych błędów (na przykład podawania maleństwu warzyw pozbawionych wartości odżywczych przez zbyt długie gotowanie czy pochodzących z niesprawdzonych źródeł.

"Większość dostępnych w sklepach warzyw - z supermarketu, sklepu czy targu nie pochodzi z upraw ekologicznych. Mogą zatem zawierać np. pozostałości nawozów sztucznych, które zastosowano w ich uprawie. Nawet niewielka ilość takich substancji może być szkodliwa dla niemowlęcia" - podsumowują żywieniowcy.

Wiele matek nie wie, gdzie szukać informacji na temat właściwego składu diety lub nie ma na to czasu, a publikowane porady specjalistów są dla nich niejasne.

Konieczność powrotu do pracy tuż po okresie urlopu macierzyńskiego powoduje, że karmienie piersią staje się utrudnione, skróceniu ulega również czas przeznaczony na przygotowane posiłków dla dziecka. Może to prowadzić do zubożenia diety dziecka, a w konsekwencji do niedoborów potrzebnych mu składników odżywczych. Monotonna dieta spowalnia metabolizm i zwiększa ryzyko powstania alergii. Źle skomponowana dieta może natomiast przynieść skutki w późniejszym okresie życia dziecka, w postaci kłopotów zdrowotnych, jak alergia, otyłość, cukrzyca, choroby układu krążenia.

Pierwsze urodziny dziecka często inicjują kolejne błędy żywieniowe. Wiele matek, czasem pod wpływem rad płynących z najbliższego otoczenia, zaczyna wtedy karmić dziecko tym samym co jedzą dorośli. Powszechne staje się w tym okresie podawanie mleka krowiego (co ciekawe, 12 proc. matek podających mleko krowie utrzymuje, że tak polecił im pediatra), które ze względu na wysoką zawartość białka zwierzęcego i nieodpowiednich kwasów tłuszczowych, nie powinno być podawane dziecku przed ukończeniem trzeciego roku życia.

Wtedy także wiele dzieci próbuje słodyczy i bardzo szybko przyzwyczaja się do spożywania nadmiernej ilości cukrów i tłuszczy. Dotyczy to również innych przekąsek (np. chipsów), które dostarczają organizmowi jedynie pustych kalorii. Również podawanie napojów nie przeznaczonych dla dzieci, np. czarnej herbaty zawierającej teinę czy słodzonych napojów gazowanych jest powszechnym błędem pojawiającym się w tym okresie. Remedium na to zjawisko są soczki i herbatki przeznaczone dla dzieci, które spełniają specjalne wymogi żywieniowe. Niektóre matki wiedzą, że na rynku dostępne są także przekąski przeznaczone specjalnie dla dzieci, jak musy owocowe i ciasteczka, które dostarczają zdrowej energii i smakują juniorom.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce, Agnieszka Uczyńska / 2007-10-04

fot.
Fotolia

Artykuły wybrane dla Ciebie

Co jedzą polskie niemowlęta? - komentarze

Kasia2008-12-17 18:12:39

Mojego syna(12 lat temu)karmiłam i słoiczkami z gotowymi daniami i sama gotowałam obiadki. Mleko modyfikowane wprowadziłam późno, bo ciągnął cyca jak smok. Wszystko wydawało się takie normalne i naturalne.
Teraz mam roczną córeczkę i byłam przkonana, że będzie tak samo cudownie. Ale niestety nie. Malutka bardzo lubi jeść ale ma alergię pokarmową i razem z lekarką prowadzącą staramy się wreszcie ustalić co jest alergenem. Nie jest to jednak łatwe. Dlatego bardzo pomocne są tu dania gotowe dla dzieci,przygotowane także dla małych alergików. Mleka krowiego nie wprowadzę córce napewno do 3 roku życia. To będzie dla niej napewno lepsze niż żywienie wg. recept babć.

Paulina2008-10-06 22:03:55

Zgadzam sie z toba kiedys nie bylo takich produktow i nikomu nic sie nie dzialo.a teraz nawet reklamuja szczypionki zeby tylko zarobic a wiadomo rodzic sie troszczy i kocha swoje dziecko dlatego zaszczepi na szczepionke a kiedys nie bylo o tym slychac o jakis pneumokokach itp. bo np moja mama pierwszy raz slyszy o tym.byly obowiazkowe szczepionki i nie odplatne a teraz to wszedzie sie placi niestety. :sigh

Elżbieta2008-10-06 02:50:08

W dzisiejszych czasach krowy inaczej są chodowane, dojone nawet z obory nie wychodzą i słońca nie widzą. Wyobrazcie sobie, że to wszystko ma wpływ na jakośc mleka. Krowy nie pasą się na pastwiskach. W okropnych czasach żyjemy

Aśka2008-09-19 17:42:45

A propos krowiego mleka to informacja w którejś z gazet mnie rozwścieczyła .Mleko krowie po trzecim roku życia?! Przecież całe pokolenia chowały się na takim mleku zanim wprowadzono na rynek Bebilon , Nan Humane i jeszcze inne wynalazki.Kto kiedyś widział w sklepie obiadki dla dzieci? Czy kiedys kobiety były złymi matkami bo nie kupowały dzieciom \"gotowców\" w sklepach.?

Anka2008-09-12 13:28:00

Mój synek \'\'wciąga\'\' wszystko.
Moim zdaniem najważniejsze to nie popaść w paranoję. Mleko - owszem modyfikowane, obiadki ze słoika jeśli jest na obiad coś czego nie powinien jeść. Deserku natomiast nie widział od dawna: je świeże owoce: jabłka, gruszki, jagody, jeżyny, maliny, porzeczki itd wciąga jak odkurzacz :grin

Elżbieta2008-09-08 20:36:29

Moja mała najchętniej je to co ja ugotuję. Z odrobiną soli, bo już może :grin Wsuwa aż miło patrzec. No i jak takim jedzonkiem się pobrudzi, to mogę elegancko sprac, a po bobovicie zostają pomarańczowe plamki i za nicholery nie puści. A znajoma zostawiła otwarty słoik na 3dni i po 3dniach go zjadła, to taki test był, nic jej nie było. Nie podawała żadnych słoików, sama gotyje

ivettte2008-09-08 03:18:07

ja tam jednak sie wstrzymam z mlekiem krowim do 3rz :]

Magda2008-08-21 19:14:54

Chyba tak... Jestem tego samego zdania, co Ty, Iwonko.

Iwona2008-08-20 22:11:34

Wiele matek za radą znajomych i rodziny, wybiera samodzielne przygotowanie jedzenia w domu, co może prowadzić do poważnych błędów- fakt, powinniśmy kupować słoiczki i tylko tym żywić dziecko, żywić jedzeniem pod kloszem, a potem na jakiekolwiek \"chemiczne\" warzywo z bazarku będzie powodowało uczulenie. Fakt- tylko mleko modyfikowane do np. 18 lat, by Polska utrzymywała cały światowy rynek mleka modyfikowanego ( w innych krajach jakoś można karmić dzieci mlekiem krowim po 12 miesiącu- czyżby ich pediatrzy byli mniej inteligenti niż nasi i pozwalają truć dzieci?)- kto ten artykuł pisał? Pani sponsorowana przez hipp\'a, gerber\'a i inne firmy?