Domowa pleśń sprzyja depresji

Związek między wilgocią i pleśnią w domu a podwyższonym ryzykiem depresji zaobserwowali naukowcy z USA, pracujący w ramach projektu badawczego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

pleśń sprzyja depresji

Związek między wilgocią i pleśnią w domu a podwyższonym ryzykiem depresji zaobserwowali naukowcy z USA, pracujący w ramach projektu badawczego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Artykuł na ten temat zamieszcza pismo "American Journal of Public Health".

Jak komentuje prowadzący najnowsze badania epidemiolog Edmond Shenassahe, odkrycie to było dla naukowców zupełnym zaskoczeniem. W rzeczywistości, Shenassahe i jego sceptyczni koledzy spodziewali się raczej podważyć brytyjskie doniesienia o związku między pleśnią a depresją, które pojawiały się w ostatniej dekadzie.

Badania polegały na statystycznej analizie danych zebranych w trakcie projektu badawczego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o nazwie Large Analysis and Review of European Housing and Health Status (LARES). W ramach badania przeprowadzono wywiady z 5.882 dorosłymi osobami zamieszkujących 2.982 domostw w ośmiu różnych miastach Europy. Pytania dotyczyły m.in. objawów depresji, jak zmniejszony apetyt, niska samoocena czy zaburzenia snu. Badacze dokonali też wizualnej oceny każdego z domostw, w poszukiwaniu charakterystycznych dla pleśni przebarwień i plam na ścianach oraz sufitach.

"Sądziliśmy, że gdy w analizie uwzględnimy znane czynniki ryzyka depresji, np. związane z zatrudnieniem czy ciasnotą, wszelki związek zniknie" - podkreśla Shenassa.

Stało się jednak odwrotnie - naukowcy znaleźli wyraźną zależność między depresją, a życiem w wilgotnym, zagrzybionym domu.

Jak podkreśla Shenassa, badania jego zespołu nie dowodzą, że pleśń bezpośrednio przyczynia się do depresji, nie były bowiem zaprojektowane pod tym kątem. Problem ten mają rozstrzygnąć przyszłe doświadczenia. Shenassa nie byłby jednak zaskoczony, gdyby między pleśnią domową a depresją istniał związek przyczynowo- skutkowy.

Zdaniem autorów pracy, pleśń w mieszkaniu może powodować poczucie braku kontroli nad własnym domostwem. Z drugiej strony, przyczynia się do wielu problemów zdrowotnych, jak objawy alergii ze strony układu oddechowego, zmęczenie, czy choroba gardła. A obydwa te czynniki mają związek z podwyższonym ryzykiem depresji, przypomina Shenassa.

Ponadto z niektórych badań wynika, że toksyny produkowane przez pleśnie mogą negatywnie wpływać na układ odporności oraz na układ nerwowy - np. zakłócać czynność kory czołowej mózgu, która odgrywa ważną rolę w kontroli impulsów, zapamiętywaniu, rozwiązywaniu problemów, zachowaniach seksualnych, społecznych oraz reakcjach spontanicznych.

"Te badania jasno wskazują, jak ważnym wskaźnikiem naszego zdrowia, również psychicznego, mogą być nasze mieszkania" - komentuje badacz. Jego zdaniem, można powiedzieć, że "zdrowe" domy sprzyjają zdrowiu. JJJ

Źródło: PAP - Nauka w Polsce 2007-09-01
 

fot.
Fotolia

Artykuły wybrane dla Ciebie

Domowa pleśń sprzyja depresji - komentarze

ewa2013-12-13 05:51:10

od niedawna w domu pojawila sie wilgoc ale narasta na niej meszek. mieszkamy w domu u gory a babcia mieszka na dole nie dawno wyremontowala sobie mieszkanie, sciany ocieplali jej wata szklana a potem na to regips odkad zrobila remont my mamy wilgoc i pokuj jest codziennie wietrzony a puzniej jest palone a temperatura w pokoju jest 20 stopni jak sie tego dziadostwa pozbyc prosze pomuzcie

Kamila2012-02-24 06:13:54

Dobrze ze weszlam na te strone, wiem teraz przynajmniej ze moje dzieci nie sa chore z powodow genetycznych. Latem sa zdrowe i radosne, ale teraz odkad nie mam mozliwosci wietrzenia mieszkania i ciagle ogrzewam stare mury, plesn wylazi, poca sie okna, dzieci ciagle maja katar, albo suchy zatkany nos, potem goraczka, brak apetytu i humoru, dwa dni dobrze jak bylo cieplej, potem znowu z wymiotami i placze po nocach, nie mam juz sily, nie sypiam, nie jem, nie wiem co robic, ale wyprowadzamy sie... oby nie do mieszkania gdzie tez czai sie plesn :( az sie boje pomyslec

iwona312012-02-21 02:26:41

no ja się dołączę do reszty piszących i powiem ze tez mieszkam w domu, pełnym pleśni.wchodząc do domu czuję jej duszący zapach , a co najgorsze mój mąż nie odczuwa potrzeby zrobienia czegokolwiek żeby się tego świństwa pozbyć, pozdro dla wszystkich piszących

milka2009-03-16 17:38:50

Roki temu, zima, mialam podobne problemy zdrowotne.Wynajelam stary,wilgotny dom(we Wloszech),w ktorym po 2tygodniach od wlaczenia ogrzewania zaczela wychodzic plesn.Czegos podobnego w zyciu nie widzialam - plesn rozprzestrzenila sie szybko na cale sciany i sufity we wszystkich pokojach.Razem z moja 1,5 roczna coreczka zrywalysmy sie z lozka w nocy, bo nie moglysmy oddychac. Obie mialysmy identyczne objawy - gwaltowny, wykrztusny kaszel z odruchem wymiotnym.Bylysmy rowniez b.przygnebione, ja bez przerwy plakalam. Po 2 mies.zmienilam mieszkanie, bo nie moglam ptrzec jak moje dziecko cierpi. Ok.2 tyg.po przeprowadzce moja coreczka przestala kaszlec i wszystko wrocilo do normy. W tym roku miala testy skorne, ale nic nie wykazaly.

nova2009-03-06 20:45:36

Od 7 miesięcy mieszkam w domu który jest bardzo wilgotny, może pleśń jakiś szczególnie nie wychodzi, jest tylko miejsca pod oknem w sypialni gdzie pojawia się taki przeźroczystobiały osad, który można zmyć.
Ja jednak zauważyłam że z moim zdrowiem dzieje się coś dziwnego, mam ciągle uczucie zapchanego nosa i jak by mi coś na płucach siedziało, a do tego kaszel.
Zauważyłam też, że mój chłopak zaczął częściej chorować. Planujemy kolejna przeprowadzkę ze względu na to ze spodziewamy się dziecka i ja mam wrażenie ze pozostając w tym domu ono jakiejś gruźlicy dostanie, zresztą my tez.
Czuje się jak gdyby obcy nam na płucach wyrastał.

berta2009-02-19 18:54:53

Plesn domowa jest okropna i napewno moze powodowac wiele dolegliwosci. Przy dlugotwalym kaszlu czy katarze, nieustepujacym po leczeniu poprosilam lekarza o skierowanie na testy. Jesli dziecko jest malutkie mozna je wykonac z surowicy krwi. Ale w polsce chyba jest to odplatne ok 30do50 zl za jeden.( tak mi sie wydaje) Jesli sa wymioty sprawa jest niepokojaca! zaczelabym od sprawdzenia kalu dziecka na obecnosc pasozytow! Nie trzy razy jak proponuja tylko z 5 , 6 badan! Odsetek dzieci z pasozytami jest ogromny.
Taka opcje leczenia podjelabym osobiscie!
Szkoda dzieciaczka , ktorego wieczny kaszel , katar i nie daj boze wymioty mecza! Pozdrawiam!

Ola2009-02-17 23:37:57

ewa, obawiam sie ze pleśń nie jest tu bez znaczenia. niestety ja mialam podobny roblem, pleśń wyłazi u nas zawsze zimą i nasz Miś od razu zaczyna chorowac, właśnie kaszel aż do wymiotów. Ostatnio zakupiliśmy pochłaniacze wilgoci, staramy sie codziennie wietrzyc mieszkanie i jak dotąd mamy 2 mies bez kaszlu i kataru, odpukac....

Ewa2009-02-17 22:55:09

Witam od czerwca 2008 roku mieszkamy z mezem i 2letnia coreczka na stancji latem bylo super zadnych chorob nawet malego katarku od okolo pazdziernika u malej zaczely wystepowac katarki nic wiecej jakis czas pozniej okazalo sie ze w jednym pokoju jest plesn najpierw za lozkiem, pozniej przy podlodze teraz jest prawie wszedzie mylam ja czym sie dalo czysta chemia ...teraz moja mala corka od ponad miesiaca choruje wg powaznie najpierw suchy kaszel przy ktorym sie dusila kaszel powodowal wymioty dostawala antybiotyki i nic stan sie pogorszyl teraz ma silny katar i wciaz ten sam meczacy duszacy kaszel z wymiotami juz nie wiem co to znaczy przespac noc....Czy to wszystko moze powodowac plesn domowa? pomozcie

Ola2009-01-09 17:30:19

widzę że nie jestm sama z problemem pleśni:( Kupiliśmy mieszkanie i zrobiliśmy generalny remont a mimo to zimą zawsze przy oknach i za szafą w przedpokoju wyłazi pleśń. stosowaliśmy i środki grzybobójcze i wybielacze, podobno skuteczne, ale wszystko to działa na krótko. Najgorsze jest ze nasz 8mies synek ciagle pokasłuje i ma katarek. Podobnie jak u Natalii, nie wygląda na przeziębionego. Na razie stosujemy u niego inhalacje i jakoś sie trzymamy. na wiosne znowu remont. Podobno pomalowanie farbą olejną pomaga. spróbujemy. Jesli ktos zna dobry sposóbna pleśń to prosze o rade :sigh

wioletta2009-01-08 18:32:00

ja tez mam wilgoc w domu zwlaszcza jak jest zima na jednej scianie za szafami teraz mam male dziecko i sie boje ze zacznie chorować teraz wiem co mam zrobic zeby zylo nam sie lepiej i zeby nikt na tym nie ucierpial zwlaszcza male dzieci

PP2008-12-11 17:50:42

:( :x :sigh :zzz :upset :eek :? :) ;) :upset :upset :upset :upset :upset :upset :upset :zzz :zzz :eek :p ;)

Natlia2008-12-05 20:03:45

Dodac jeszcze musze, ze po porodze mialm bardzo dlugo depresje... wiem ze sa tez inne czynniki wplywajace na moje samopoczucie ale... byc moze w jakism stopniu wplynelo to jeszcze bardziej na moje zachowanie... dodatkowo moj maz tez odkad tu zamieszkalismy uskarza sie na problemy ze snem i juz od dawna mowil, ze cos w naszym mieszkaniu jest nie tak! ahhh... jestem w kropce...

Natlia2008-12-05 19:59:11

Popieram!! mieszkam z 11 mc coreczka w domu w ktorym panuje plesn i wilgoc. Niestety jest to dosyc stary dom, co prawda wyremontowalismy go ale proplem pozostal... moje dziecko ma podobnie jak twoje problemy z ukladem oddechowym... ciagle katar i kaszel... ostanio zaczelam sie nad tym zastanwiac bo to naprwde nei wyglada jak przeziebienie... nie wiem co mam robic poza chyba wietrzeniem i myciem srodkami dezynfekujacymi... bo nie ma jak narazie mowy o wyprowadzeniu sie z ta:(( pozdarwiam!!! i zycze innym duzo zapobiegliwosci:)

Halina2008-06-10 23:55:39

Popieram w calosci ten artykul sama mieszkalam ze swoim dzieckiem w domu gdzie na scianach szczegolnie zima pojawialu sie czrne plamy plesni. Moje dziecko czesto mialo schorzenia ukladu oddychania i nikt do tej pory nie umial odpowiedziec dlaczego tak sie dzieje, robili mnostwo testow alergicznych, z ktorych wylonili kurz domowy ale nikt nie stwierdzil domowej plesni. kiedy wyprowadzilismy sie z tego domu choroby dziwnie powoli ustawaly a mnie tlumaczono ze dziecko wyroslo Jestem w pelni przekonana ze przyczynami tych wielu chorob byla domowa plesn. Ostrzegam wszystkich rodzicow ktorzy maja male dzieci przed mieszkaniem w zaplesnionych domach. Dziekuje za ten artykul ktory otwarl mi oczy na nurtujacy mnie problem.