Czary - mary, fiku - miku,
szedł czarodziej po trawniku.
Niósł w plecaku fiołki, róże
a stokrotki gdzie? W kapturze!
Rzucał kwiaty gdzie się dało,
żeby wszędzie coś pachniało.
Koło ławki, koło krzaka,
jakie kwiaty? Te z plecaka!
W piaskownicy palmy sadził-
nawet nieźle sobie radził
no i huśtał na huśtawce
rozczochrane dwa dmuchawce.
Wyczarował, czary-mary,
na kałużach nenufary
aż podwórko zmienił w śliczny
mały ogród botaniczny.
Dorota Gellner
Przeczytaj. Osesek poleca:
![]() Czy mogę to dać do jedzenia dziecku?Czytaj >> |
![]() Cukrzyca ciążowa, dbaj o siebieCzytaj >> |




















