Chodzik dla dziecka - czy na pewno jest niezbędny?

Kolorowe, z muzyczką, z dźwiękami, z piszczałkami – wydawałoby się ze idealne, aby zapewnić dziecku rozrywkę, a do tego stymulować jego rozwój. Niestety, w przypadku chodzików nic bardziej błędnego.

pchacz jest lepszy niż chodzik

Kolorowe chodziki dla dzieci - kupić czy nie?

Kolorowe, z muzyczką, z dźwiękami, z piszczałkami – wydawałoby się ze idealne, aby zapewnić dziecku rozrywkę, a do tego stymulować jego rozwój. Niestety, w przypadku chodzików nic bardziej błędnego.

Chodzik tak naprawdę, nie jest dobry dla żadnego dziecka, ani takiego, które dopiero zaczyna stawać i robić pierwsze kroki, ani dla takiego, co zaczyna raczkować, a już na pewno dla takiego, co jeszcze nie potrafi siedzieć.

Podnoszę się i upadam

Gdy nasz maluch rozpoczyna podciągać się przy meblach do pozycji stojącej a następnie stawiać pierwsze kroki bokiem, gdy próbuje puszczać się i utrzymywać pozycję stojącą samodzielnie, w jego postawie zachodzą zmiany, które przygotowują go w sposób naturalny do stania i chodzenia. Dziecko uczy się przenosić ciężar całego ciała na miednicę i na stopy, uczy się przenosić środek ciężkości z jednej strony ciała na drugą w pozycji pionowej, gdyż osiągnęło już taka umiejętność, w leżeniu i w siadzie we wcześniejszych miesiącach rozwoju. W samodzielnych próbach stawania i poruszania się, maluch pracuje nad prawidłowymi reakcjami równowagi, poznaje przestrzeń wokół siebie i rozwija świadomość własnego ciała.

Na początku dziecko nie umie zazwyczaj bezpiecznie upadać, zdarza się ze upada do tyłu sztywno jak deska, ale wystarczy kilka, może kilkanaście razy pokazać dziecku jak siadać na pupę czy kucać, aby maluch nauczył się prawidłowego i bezpiecznego sposobu padania.
Tego wszystkiego maluch uczy się kilka miesięcy, ale odbywa się to w sposób płynny, naturalny, harmonijny, maluch podejmuje kolejne wyzwania, gdy czuje się dość pewnie, gdy sam czuje się przygotowany.

Chodzik dziecięcy - mówimy, nie

Co dzieje się, gdy włożymy dziecko do chodzika? Najprościej rzecz ujmując wszystkie te płynne procesy rozwojowe zostają zakłócone. Maluch w chodziku, można powiedzieć ani tak naprawdę nie siedzi ani nie chodzi. Pozycja w chodziku jest, więc nienaturalna, malec jest tak posadzony, aby jednocześnie mógł odbijać się paluszkami od ziemi, aby móc poruszać się. Dziecku oczywiście będzie się podobać w chodziku, szczególnie, kiedy zorientuje się jak szybko może się w nim przemieszczać, ale przecież samo nie zdaje sobie sprawy jak bardzo może być to niebezpieczne.

  • Dziecko w chodziku nie uczy się prawidłowej oceny odległości, stopniowej umiejętności utrzymywania równowagi, nie ma mowy o doświadczeniach związanych z przenoszeniem ciężaru ciała z jednej strony na druga, ze stopy na stopę.
  • Poruszanie się w chodziku dziecięcym zamiast zachęcić dziecko do chodzenia, będzie malucha rozleniwiać. W naturalnym rozwoju dziecko, które zaczyna chodzić, gdy chce dotrzeć do czegoś szybko wraca do raczkowania, ale to jest naturalne, oparte na prawidłowych wzorcach. Dziecko, które zaczęło korzystać z chodzika, zanim osiągnęło umiejętność raczkowania, wyjęte z tego chodzika nie ma się, czym posłużyć, gdy chce szybko dotrzeć do czegoś.
  • Aby maluch zaczął chodzić potrzebna jest prawidłowa praca – prawidłowe wydłużenie określonych grup mięśniowych utrzymujących miednicę w prawidłowym ustawieniu, a w chodziku ten proces zostaje spowolniony i ograniczony.
  • Praca stóp w chodziku jest bardzo nieprawidłowa. Dziecko odbija się palcami, nie uczy się propulsji stópek, czyli przetaczania ich od pięty do palców, stopy nie odbierają bodźców z podłoża całą powierzchnią. Nie rzadko dzieci chodzikowe maja późniejsze problemy z koślawym ustawieniem stóp.
    Jeśli wsadzimy do chodzika dziecko, które jeszcze nie raczkuje to prawdopodobnie nie zacznie już raczkować, a to bardzo pozytywny etap rozwoju przynoszący wiele korzyści i choć są dzieci, które nie raczkują nie warto pozbawiać dziecka tego przez używanie chodzika dziecięcego.


Oczywiście dzieci używające chodzików, będą chodzić, jednak może to nastąpić dużo później, mogą pojawić się problemy w postaci wady stóp, wady postawy ( szczególnie, gdy maluch został włożony do chodzika zanim osiągnął umiejętność stabilnego siadu). Ponad to dziecko zostaje pozbawione bardzo wielu ważnych, pozytywnych doświadczeń rozwojowych, a kolorowe światełka i grające elementy możemy zapewnić mu w innych zabawkach, a i tak samodzielne dotarcie do pilota od telewizora czy szafki z ciekawymi rzeczami taty jest nieporównywalnie ciekawsze niż chodzik z niezliczoną ilością mrugających lampek.

chodzik

na zdjęciu chodzik pchacz który, bezpiecznie wpiera dziecko


Gorąco zachęcam do stwarzania dziecku jak najbardziej naturalnych i prostych warunków rozwoju, bez używania chodzika dla dziecka.

Autor: Anna Godula - fizjoterapeutka

Anna Godula - fizjoterapeutka. Pracuje we Wrocławskim Centrum Zdrowia w Przychodni dla dzieci, współpracuje także z Centrum Wspierania Rozwoju Dziecka Urwisek oraz prowadzi własną praktykę fizjoterapeutyczną

fot.
Fotolia

Artykuły wybrane dla Ciebie

Chodzik dla dziecka - czy na pewno jest niezbędny? - komentarze

KATHARINA2014-09-20 09:50:06

jak się używa chodzika z głową to nic dziecku nie będzie. Mój syn od 8 miesiąca był wkładany do chodzika. przez pierwszy miesiąc po 30 min później dłużej i jako 11 mies. dziecko stawiał samodzielnie pierwsze kroki a przed skończeniem roku już sam chodził i żadnej wady nie ma.Teraz ma 3 lata i ciężko za nim nadążyć, nigdy nie używałam spacerówek i zawsze musiał sam chodzić. Dzięki temu teraz mi nie płacze po 15 min spaceru ze ma dość.

matka i ortopeda.2014-07-10 13:02:00

Dajcie spokój z tymi chodzikami. W pracy mam pełno takich pacjentów co nadaja się tylko do aparatów, wkładek ortopedycznych, i gorsetów właśnie z powodu chodzików. Nie każde dziecko jest takie samo, jednemu nic nie będzie inne się skrzywi. Ale większosc zdecydowana jest pokrzywiona, koślawe stawy skokowe to u nas plaga. Nie dajcie się omamić tym którzy mówią, że chodziki są ok. NIE SĄ OK!!!

precz z chodzikami2014-05-18 20:42:15

Precz z chodzikami nie wiem dlaczego są one tak reklamowane mimo że robią krzywdę naszym dzieciom?!!!Dlaczego na przykład nie piszecie o polskich patentach na kręgosłup już starszych dzieci np Dobrym Krześle?

matka dorosłego syna2014-05-07 14:27:23

żadnych chodzików!!! kiedyś nie było takich amerykańskich wynalazków i dzieci rozwijały się prawidłowo!!! pomyślcie o tym zanim z wygodnictwa włożycie malucha do tego szatańskiego wynalazku!!! i nie tłumaczcie się,że musicie posprzątać czy zrobić obiad bo za chwilę dziecko będzie biegać i co wtedy???

Marta2014-05-02 14:37:13

Co do lenistwa też się nie zgodzę.. to że nie łażę 24h za dzieckiem krok w krok i pozwolę samemu się pobawić to nic złego, nie wyrosła przynajmniej z niej taka przylepa, która wpada w szał i histerię kiedy straci mamusię czy tatusia z pola widzenia. Nie przesadzajcie za bardzo z opiekuńczością bo wyrosną Wam niezdarne, niesamodzielne ciepłe kluchy. Teraz mój młodszy synek też je st na etapie chodzika i sam mówi "mamo idź" i jest w 7 niebie, ja tylko go pilnuje tak żeby tego nie widział :D

Marta2014-05-02 14:32:15

Moja córcia chodziła w chodziku, też wszyscy mnie krytykowali że niezdrowe itp, a teraz podczas badań w 1 klasie wyszło, że na 24 dzieci jako 1 z 2 nie ma żadnej wady kręgosłupa, żadnej wady postawy ani nic takiego. Kiedyś wszystkie dzieciaczki chodziły w chodzikach i nie było problemów teraz ludzie za bardzo wymyślają

mama2014-04-21 23:47:14

używacie chodzika z lenistwa! Dajcie tym dzieciakom rozwijać się jak na rozój przystało! Problemów może w wieku 3dziestu lat nie ma ale wyjdą z czasem. Pedzej czy później. Az tak sie lenicie że wsdzacie dziecko do chodzika i robi sobie co chce?? Współczuję tym dzieciakom takich matek!

Iwona2014-02-27 14:57:00

Moj syn nigdy nie korzystał z chodzika,zaczął chodzić w wieku 10 mies.Sam się podnosił,sam przytrzymywał(najczęściej blatu stołu),sam też upadał.Teraz ma zdrowe,proste nóżki,idealną postawę.Moim zdaniem na wszystko przyjdzie pora i czas,każde dziecko rozwija się w indywidualnym tempie.

Reni2014-02-10 02:14:03

ja też chodziłam w chodziku i nie miałam nigdy problemów żadnych z kręgosłupem ani płaskostopia,koślawienia nóg, dziecko w wieku kilku miesięcy niechce już leżeć ani siedziac a chodzić nie umie więc sie drze bo chce być w pionie i żeby je nosić na rękach a że jest ono ciężkie bo waży już pare kg to ręce tego nie wytrzymują więc chodzik jest niezbędny w takiej sytuacji bo dziecko jest w pionie i sie cieszy a rodzic moze wkoncu troche odpocząć

Agnieszka2013-07-16 05:00:25

aha, i nie mamy żadnych koślawych stópek, żadnych wad postawy żeby była jasność

Agnieszka2013-07-16 04:57:50

Moja dwójka synków zaczęła chodzić w wieku 10 miesięcy, korzystali z chodzika, oczywiście dopiero wtedy, gdy zauważyłam, że zaczynają utrzymywać ciężar ciała na nogach podtrzymywane pod pachy, nie wcześniej. Teraz mam trzeciego synka i w tym tygodniu kupię mu chodzik, ot tyle odnośnie powyższego artykułu...

Strażnik Teksasu2013-07-08 20:05:36

zastanawia mnie czy w artykule chodzi o chodziki, za którymi się maszeruje, czy takie w które wkłada się dziecko. Pytam bo stwierdzenia zawarte w artykule nijak się mają do załączonego zdjęcia. Proszę o wyjaśnienie

mamax2013-02-04 16:37:37

Moja córka też korzystała z chodzika i wcale sie nie rozleniwiła. Wręcz przeciwnie zaczęła szybciej niz inne dzieci chodzić bo juz dobrze chodziła na 10 miesięcy. W chodziku nabyła sprytu i ciekawości do swiata. Jak opanowała sztukę chodzenia to potem sama zrezygnowała z chodzika. Nieprawdą jest, ze chodzik szkodzi. Wszystkie dzieci mojej ciotki chodziły w chodziku i żadne nie jest krzywe ani koślawe.

Janusz2012-09-08 13:58:12

Jestem zwolennikiem chodzików .Nie wiem od kiedy to chodzik stał się taka "torturą " dla Maluszka?!!!.Oczywiście wszystko w granicach rozsądku...bo to nie jest "narzędzie dla Mamy ,aby "mieć z głowy ".Wychowałem 5-tkę dzieciaków ,wszystkie zaczynały "przygodę z pionem ...od chodzika ".Dzisiaj to chłopy na schwał !.A obecnie mam maluszka -Wnusia...8 -miesięcznego.No i w prezencie na te 8 miesięcy -dziadek Mu chodzik podarował !.Młode Mamy ...korzystajcie z rad Waszych Mam....choć XXI wiek ...ale Maluszek jest TYLKO maluszkiem .Pozdrawiam

Basia2012-06-09 04:55:56

Do Olo
Ale może będą, poczytaj więcej na ten temat

Edyta2012-02-28 04:41:08

Zostałam mamą po raz trzeci. Dwoje poprzednich dzieciaków korzystało z chodzika . Obydwoje przechodzili okres raczkowania , chodzić zaczęli w 10 i 12 m-cu życia . Tak więc nic ich nie ominęło i dodatkowo nie mają problemów z wadą postawy. Non stop słyszę że chodziki są niebezpieczne- nie wiem sama co mam robić. Ale zastanawia mnie jedno czy pewność mają lekarze i rehabilitanci że określone wady o których piszą są wynikiem chodzika czy po prostu przyczyna problemów tkwi w czym innym a całe zło przypisuje się chodzikom. Może i bez chodzika posiadały by te wady no chyba że koślawość stópek posiadają tylko i wyłącznie dzieci korzystające z chodzika.
Jeśli chodzi o kwestie poznawcze to nie zgadzam się zupełnie -moja córka ma taką frajdę- wszystko może zobaczyć z bliska , wszędzie może dotrzeć , nie musi liczyć tylko na mamy i taty ręce.Myślę że z wszystkiego można korzystać tylko z umiarem.Przynajmniej mam taką nadzieję że nic mojej kruszynce nie będzie jak raz na dzień przez kilkanaście minut pozwiedza świat w chodziku .Chodziku dobrej jakości -bo myślę że to też ma znaczenie.

agata2012-02-14 13:33:19

a ja się zgodzę, moje dziecko chodzika nie miało bo znałam opinie na ich temat. Jednak razem z nowym fotelikiem przyszedł gratis w postaci jeżdzika ( takie autko) i teraz wiem dlaczego moje dziecko zaczęło chodzic w wieku 18 miesiecy, i wiele procesów rozwoju jest opóźnionych... było mu łatwiej dostać się na 4 kółkach niż kombinować... :( obecnie ma 3 lata i 8 miesięcy i jeszcze wyrównujemy zaleglości

olo2012-02-13 15:49:47

pieprzenie głupot
Moja córka chodziła w chodziku i zaczęła chodzić w wieku 10 miesięcy i żadnych problemów nie było .