Karmione piersią dzieci - inteligentniejsze

Czy dzieci karmione piersią zyskują na inteligencji.

dzieci karmione piersią inteligentniejsze

Coraz więcej wyników badań sugeruje, że dzieci karmione piersią zyskują na inteligencji. Tym razem taki pogląd głoszą kanadyjscy naukowcy.

Badacze z kanadyjskiego McGill University odkryli, że dzieci karmione w naturalny sposób osiągają lepsze wyniki w testach na inteligencję, kiedy mają sześć lat. Badanie objęło prawie 14 tys. dzieci, m.in. urodzonych w szpitalach na Białorusi - podaje portal BBC.

Okazało się, że karmienie piersią przez pierwsze trzy miesiące życia - a wiele dzieci były karmione w ten sposób w sumie przez rok - podnosi wyniki testów na inteligencję o średnio 6 punktów. Dzieci karmione w ten sposób osiągały też lepsze wyniki w nauce czytania i pisania.

"Wygląda na to, że dłuższe karmienie wyłącznie piersią może mieć pozytywny wpływ na rozwój umiejętności poznawczych dziecka" - uważa prof. Michael Kramer, który prowadził badanie. "Niejasne jest jeszcze, w jakim stopniu wynika to ze składu mleka matki, a jaki wpływ mają fizyczne i społeczne więzi, jakie powstają przy karmieniu piersią" - zastrzega Kramer.

Wcześniejsze badania wskazywały, że za wyższy iloraz inteligencji mogą odpowiadać składniki zawarte w mleku matki. Kanadyjscy badacze sugerują, że także kontakt z matką podczas karmienia piersią może prowadzić do pozytywnych zmian w mózgu.

Prof. Kramer uważa, że karmienie piersią powinno być intensywniej promowane. Np. w Anglii rząd zaleca kobietom karmienie dzieci w naturalny sposób przez pierwsze pół roku życia. Statystyki pokazują, że o ile trzy czwarte tamtejszych kobiet zaczyna karmić piersią, tylko 25 proc. robi to przez pół roku. MRT

PAP - Nauka w Polsce / 2008-05-08

 

fot.
Fotolia

Artykuły wybrane dla Ciebie

Karmione piersią dzieci - inteligentniejsze - komentarze

kasiekkk2013-05-13 18:17:08

Ktoś wstał rano i postanowił że napisze artykuł pełen bredni i zamieści go w internecie. Tez mogę założyć portal i napisać że kanadyjscy naukowcy odkryli iż głupie matki nie powinny karmić dziecka piersią bo dziecko wyssie głupotę z mlekiem matki :)aż się nie chce internetu otwierać jak się takie bzdury czyta!

Ala2012-02-13 05:37:39

Ten artykuł to porazka!!!Co za bzdury!Terror laktacyjny.

Moni2012-02-10 21:56:06

Karmienie piersią jest jak najbardziej pozytywne, sama karmiłam moją Ewcię przez niecałe 3 miesiące, pozniej dziecko niestety odrzuciło pierś. Jednak presja wywierana na kobiety w tej kwestii jest czasem nie do zniesienia.Jednym z jej przykładów jest między innymi ten artykuł, wzbudzający poczucie winy wśród matek, które nie zdołały wykarmic swojego dziecka do pół roku. Moja mama nie miała pokarmu, od urodzenia karmiona byłam sztucznie, a jednak moja inteligencja nie ucierpiała. Szkoły skończyłąm z wyróżnieniem,podobnie jak studia, zostałam lekarzem i mówię Wam drogie mamy,że to raczej nie w karmieniu rzecz!

Aga2011-11-15 16:43:23

Witam:)Moja córeczka ma 2 miesiące,oczywiście karmię ja piersią i nie wyobrażam sobie inaczej.Dla niej jest to coś co mogę z siebie dać najlepszego,to cudowny moment,bliskość,czułość i ta niesamowita więź,która tworzy się między nami:)Karmienie piersią to jak przedłużenie ciąży i niewidoczna pępowinka:)

ewa2011-11-13 22:04:40

Mania wyluzuj. To tylko artykuł. Trzeba było go nie czytać - z tytułu wynikało o czym on będzie. Twoja sprawa ile karmiłaś. Ja uważam,że propagowanie karmienia piersią jest dobre. Moje dziecko ma 15 m-cy i ssie pierś. Ja czasami mam dość, ale jak widzę ile radości sprawia ssanie mojemu dziecku to jeszcze nie chcę tego kończyć. Poza tym nie potępiam kobiet, które nie karmią dziecka naturalnie. Dziwię się tylko tym, które nie karmią dziecka piersią, bo to niewygodne. Przed urodzeniem dziecka myślałam o tym, żeby karmić przynajmniej do 6 m-ca - jeśli tylko będzie to możliwe, bo nic na siłę. Karmienie piersią ma swoje plusy i minusy, ja znalazłam więcej plusów, chociażby to, że nie trzeba wydawać kasy na mleko, a ponadto mniej pracy, kiedy dziecko jest głodne - zawsze gotowe mleko. Mój synek bardzo łagodnie przeszedł ospę- kilka krostek i bez gorączki i drapania. Poza tym nawet jak złapie katar czy kaszel to szybko mu przechodzi bez leczenia na szczęście - bo bardzo nie lubi przyjmować leków:)Chciałam tylko dodać, że brzydzę się ludźmi, którzy krytykują matki karmiące w miejscach publicznych. Nawet kiedy sama jeszcze nie byłam mamą uważałam, że to piękne. Pozdrawiam.

Edzia2011-05-31 17:25:59

Kochane mamuśki...to ja Wam powiem hiciorka....właśnie przestałam karmić piersią i nie dlatego że nie chcę tego robić ale już nie wypada.ale pokarmu nigdy mi nie brakowało..mam małe piersi... i teraz cierpię od trzech dni bo zaraz wybuchnąć mogą.masaże picie szałwi i takie tam myślę że się ,, przepali''.ale hicziorek to nie to że przestałam karmic a to ze mój syn skończył 3 latka
i tydzień.cieżko mi było ale poszło łatwiej niż sądziłam...Mateuszek płacze jeszcze ale z dnia na dzień zapomni..w końcu już idzie do przedszkola i należało zaprzestać temu...ale to były najcudowniejsze chwile...i wiele razy uratowały nas ....pozdrawiam

Ania2011-02-12 01:07:29

Droga Maniu ,inteligencję i zdrowie dziecko dziedziczy w genach ,a nie jak to wypisują głupoty psełdo naukowcy ,którzy chcą tylko siać zamęt w głowach kobiet.Zwróćcie uwagę ,drogie mamy że co dekada to nowe pomysły ...żałosne .
Ja też myślałam że będę karmić piersią ,ale udało się tylko kilka tygodni.Córcia jest już 6 miesiąc na Enfamilu i kapitalnie się rozwija i odpukać nawet kataru nie złapała ,pomimo kontaktu z chorymi osobami.
Pozdrawiam wszystkie MAMY

ania2010-10-22 01:16:19

ja mam troje dzieci. najmłodsza córcia ma 4 miesiące, a synowie 9 i 12 lat. wszystkich karmiłam piersią chłopców po 2 lata córeczkę też planuję tyle. dla mnie to są najpiękniejsze chwile z dzieckiem, choć początki szczególnie z pierwszym dzieckiem były koszmarne, i choć sama jestem położną to prsiłam moją siostrę króra miała już dziecko o pomoc bo bym nie dała rady. bolał szew po cięciu cesarskim, bolały piersi, a dziecko ciągle ssało. po kolejnych ciążach było dużo lepiej. miałam trzy cięcia cesarskie i nie miałam problemów z laktacją. zawsze wiedziałam, że będę karmiła piersią i udało się. czasem nie było łatwo, ale się udało i było warto.a te z was które nie mogą karmić niech nie czują się z tym żle, dla dziecka najważniejsza jest szczęśliwa i kochająca mama.

karla2009-06-07 04:29:08

i znowu terror laktacyjny jeszcze jakaś powalona w dekiel kobita pisząca o piersiach w piekarniku i sorry że tak reaguję na to ale to jest po prostu żałosne kobiety z wielu powodów nie karmią, poza tym to ich wyłączna sprawa

marlena2008-10-17 02:02:47

Ja ma synka, który ma już 5 miesięcy, karmie piersią i jestem bardzo szczęśliwa :) nie ma nic piekniejszego jak widok dzieciątka, które zasypia ciagnąc cycusia swojej mamuni :) Pozdrawiam wszystkie mamunie

ash2008-10-16 23:21:02

Droga Maniu - przeczytałam Twoją wypowiedź o tym \"przepaleniu\" pokarmu. Przepraszam, ale jak czytam takie historie to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Nie zrozum mnie źle - nie potępiam Ciebie a ni nie osądzam w żaden sposób. Moim zdaniem padłaś ofiarą bardzo kiepskich doradców laktacyjnych (jak wiele z nas - matek). Nie ma czegoś takiego jak \"przepalenie\"!!! To są bzdury które powtarzają durne położne i inne babki które w to uwierzyły niestety. To straszne że mimo tak ogromnej już wiedzy na temat laktacji, młode mamy nie mają wsparcia, a wręcz są zniechęcane poprzez takie właśnie bzdury!! Dodam że sama jestem mamą i też przerabiam różne laktacyjne problemy. Pierwszy - w szpitalu \"cichaczem\" nakarmiono mi dziecko butlą - żeby był spokój w nocy :( Efekt był taki że przy pomocy już \"fachowca\", uczyłam małą od nowa jak ssać pierś, co było strasznym przeżyciem, pełnym płaczu i bólu. Potem pierwszy kryzys (3-ci miesiąc). Gdybym słuchała \"życzliwych\" rad mojego otoczenia, córka byłaby juz tylko na butli. Wsparcie miałam tylko w swoim mężu i innych mamach które poznałam przez internet. Teraz córka ma 4,5 m-ca i nadal jest tylko na piersi!

Elzbieta2008-08-31 01:52:40

Super artykul i zgadzam się z nim w 100%. Ja swojego synka karmilam przez 2 m-c ale bylam mloda i malo doświadczona. Nie choruje, ma 16 lat i jest zdrowy jak byk :zzz . Gdy go karmilam butla to go przytulalam, zawsze mialam go w swoich ramionach. Corcia ma 10 m-c i jest karmiona piersia, ale i moje nastawienie takie bylo, nawet gdy sie staralisny o nia przez poltora roku + 9m-c ciazy juz wtedy wiedzialam że po trupach a będę karmic cycem. I się udalo choc pocztki byly BARDZO, BARDZO trudne. I szczerze pisze, że nie wierze w zadne tlumaczenia matek, poniewaz przeszlam wszystko nawet zapalenie piersi,kolki,pokarm malo tresciwy, przez 3m-c usiasc na tylku nie moglam bo mialam kosc krzyżowa rozpieprzona, obolale sutki, niewygodne nakladki. Mala w dzien potrafila lezec mi po 2h przy piersiach i tak na żadanie, a w domu samo sie sprzatalo, gotowalo czyli nic sie nie robilo, nooo tyle o ile. Sorry po prostu nie wierze.

madzia2008-08-29 18:11:16

ja wykarmilam moja martynie 1.5miesiaca piersia potem jej nie wystarczalo mialam zaburzenie laktacji..albo mialam albo nie..to nie zalezalo od czestosci karmienie bo non stop ja przykladalam do piersi

Natalia2008-05-30 20:08:01

Nie dalam rady karmic piersia.Moj synek czesto plakal i mial kolki z powodu mojej zlej diety staralam sie uwazac na to co jem i scisle przestrzegac diety niestety moj synek reagowal placzem na najmniejsza zmiane w moim jadlospisie do tego nie zawsze sie najadal przez co mialam wyrzuty ze ciagle cos zle robie . Do tego 7-godzinna praca.Nie wytrzymalam w 3-msc i przeszlam na NAN . Byla to najlepsza rzecz dla mnie i dla maluszka wreszcie do syta sie najadal i przestaly go meczyc kolki teraz ma juz 7-msc jest duzy i pulchniutki ;) A co najwazniejsze nie chorowal mi jeszcze ani razu.

Aga2008-05-28 17:34:47

Moj synek ma 6lat i moze ze dwa razy miał katar,karmiony byl od 2-mca butla.dlatego,ze ja niestety niemogłam karmic piersia,niewierze w to,ze dziecko karmione piersia,jest bardziej odporne,bo znam przypadki,dzieci karmionych piersie co miesiac z nowa infekcja.Corcia ma teraz 6m-cy karmie ją piersia,z czego się bardzo ciesze.Polecam!!

Mania2008-05-28 13:07:29

Przepraszam, mały błąd mi się wkradł...
\"Jeśli nie znasz\" na początku miało być ;)

Mania2008-05-28 13:05:32

Aga, jeśli nie wiesz, znaczenia słowa \"przepalony\" pokarm, to gratuluję :)
Ale już Ci tłumaczę... Wypuszczono mnie ze szpitala z zapaleniem prawej piersi, po prostu mnie olano, a ja nie za bardzo wiedziałam co się dzieje. Wieczorem tego samego dnia trafiłam na pogotowie z wielką spuchniętą piersią. Pomimo zastrzyków, masarzy i prób odciągania mleka, pokarm po prostu się skończył (przepalił się), automatycznie w lewej piersi zaczął zanikać i po 2 dniach nie miałam już mleka...
Czy już teraz rozjaśniłam Ci trochę sytuację? Jak widzisz piekarnik nie był do niczego potrzebny

Aga2008-05-26 22:08:57

MANIU,
wytłumacz proszę o to znaczy, że pokarm się \"przepalił\"? Kładłaś piersi do piekarnika???

Mama Julii2008-05-25 01:34:37

Ja też zachęcam wszystkie mamy do karmienia. Moja córcia korzystała z tej \"metody\" przez 15 miesięcy!!! Nie żałuję absolutnie!!! Przez 8-9 miesięcy nie chciała nawet przyjmować innych pokarmów (widać tak zasmakowała w piersi :)). Musiałam przestać karmić ze względu na moją dolegliwość, gdyby nie to karmiłabym nadal. Ta więź, która łączy matkę z dzidziusiem jest nie do opisania.

Ola2008-05-24 03:26:34

Nie wytrzymam i musze dodać swój komentarz. Mój Skarb ma 7 miesięcy i jest na piersi, ale nie zawsze tak było. Niunia urodziła sie za wcześnie i nie była wystarczająco silna, żeby ssać, także musiała być dokarmiania formuła, bo nie przybierała na wadze. Przez to ja zatracałam pokarm, ale walczyłam. Musiałam ściagać pokarm, żeby wiedzieć ile mam, potem doszło ważenie małej po każdym karmieniu i po każdej piesi, żeby było wiadomo ile zjadła i ile musi być jeszcze dokarmiona. Takie dokarmianie trwało do 3 miesiąca jej życia. Ile ja nocy przepłakałam, wyrzekając sobie, że nie jestem dobrą matką, bo nie mogę wykarmić mojego Skarba ... Wreszcie udało sie przeważyć szale na korzyść piersi, ale musialam ja karmić przez kapturek, bo nie chciała ssać normalnie. Czasami musiałam ja jeszcze wieczorami dokarmiać formuła. Wreszcie nagle przed 4 miesiącem nastapił przełom malutka zaczęła ssać bez kapturka i była na samej piersi i tak jest do tej pory, tzn. teraz dostaje jeszcze raz dziennie stały pokarm.
Także drogie mamy, warto walczyć i nie warto się poddawać. Nie ma nic piekniejszego niż karmić piersią. Mam nadzieje, że moja wygrana walka pomoże komuś nie poddać się i stawić czoła wszelkim przeciwnością, żeby tylko mieć mleczko. TRZYMAM KCIUKI

Olga2008-05-22 01:09:05

Ja niewiem, czemu się tak denerwujesz Mania. Takie są wyniki badań, ten artykuł tylko chce zachęcić matki do karmienia piersią. Dużo też czytałam, że produkcja mleka i tworzenie pokarmu jest w psychice i jeżeli będziesz chciała karmić to pokarm będzie.
Ten artykuł jest przeznaczony dla tych matek, które nie chciały karmić piersią. Nie rozumiem dlaczego ten artykuł jest dla ciebie taki denerwujący, jeżeli straciłaś pokarm nie ze swojej winy.
Moja sąsiadka miała pokarm, ale niechciała karmić piersią tylko ze swojej wygody. Mogła dziecko zostawić z babcią, kiedy jej było wygodnie, nie musiała w nocy wstawać i t.d.
Śmiała się ze mnie, że jestem nie wyspana i zmęczona, a później żałowała, ponieważ moje dziecko miało tylko dwa razy katarek, a jej niestety co chwilę było chore.
WIĘC BARDZO NAMAWIAM WSZYSTKIE MAMY, KARMIĆ PIERSIĄ, NAPRAWDĘ WARTO

Mania2008-05-19 22:33:01

Przepraszam, może zbyt gwałtownie napisałam swój komentarz... Ja sama namawiam moje znajome, żeby karmiły piersią. Niestety taki artykuł może być trochę denerwujący, dla kogoś, kto nie ze swojej winy stracił pokarm.
Tak czy inaczej bardzo lubię przeglądać Wasz portal, dzięki niemu uzyskałam wiele nowych wiadomości.
Pozdrawiam redakcję!!!

osesek.pl2008-05-19 15:46:47

Artykuł jest informacją o wynikach prowadzonych badań. Nasz portal promuje karmienie naturalne, ale oczywiście nie za wszelką cenę.

Takie artykuły są potrzebne, bo mimo tej wiedzy, jaką posiadamy o zaletach karmienia piersią większość kobiet świadomie z tego rezygnuje a inne rezygnują pod presją "dobrych doradców" - że mleko jest za chude - jest go za mało itp.

Niestety w naszym kraju brakuje profesjonalnej opieki doradców laktacyjnych a i opieka pediatryczna pozostawia wiele do życzenia.

Jest nam bardzo przykro ze Tobie się nie udało, rozumiemy, co czujesz jesteśmy dalecy od potępiania i oceniania kogokolwiek. Chcemy tylko pokazywać najlepsza drogę i wspierać siebie nawzajem.

[B]Pamiętać jednak trzeba, że na inteligencję człowieka składa się wiele czynników i nie determinuje jej karmienie piersią.[/B]

Wyniki badań opisanych w tym artykule podkreślają, że [B]dziecku do prawidłowego rozwoju potrzebny jest stały kontakt z rodzicem oparty na bezwzględnej miłości i akceptacji - to największy kapitał mający wpływ na inteligencję dziecka. [/B]
Tego kontaktu nie zastąpią zabawki czy telewizja.

[B]Dzieci karmione piersią są częściej przytulane, właśnie podczas karmienia. Często zdarza się, że kiedy dziecko jest karmione butelką ten tak ważny dla rozwoju dziecka kontakt skóra do skóry, oko w oko jest ograniczony, a dziecko ssie butelkę leżąc samotnie w wózku lub łóżeczku zamiast w ramionach rodzica.[/B]
Poczucie bezpieczeństwa, akceptacji i miłości to dla malucha uczucia bezcenne.

Ważne też by małego człowiek nie traktować jak "coś bez rozumu" a mieć świadomość, że jego mózg chłonie jak gąbka i bardzo wiele zależy od nas rodziców.

[B]Dlatego bez względu na sposób karmienia poświęcajmy dzieciom uwagę, przytulajmy, bawmy się z nimi, czytajmy książki, bądźmy kiedy nas potrzebują, wspierajmy, ale i pozwalajmy na samodzielność i poznawanie świata.[/B]

Zapraszamy do działu [URL=http://www.osesek.pl/wychowani...]Wychowanie i rozwój[/URL] oraz [URL=http://www.osesek.pl/zabawa-a-...]Zabawy dzieckiem[/URL] - tam wiele porad jak być dobrymi rodzicami i jak wspierać rozwój malucha.

Pozdrawiamy
osesek.pl

Mania2008-05-19 13:09:50

No tak to teraz podbudowaliście wszystkie matki karmiące butelką... Gratulacje...
Mi pokarm przepalił się 4 dni po porodzie, całą ciążę nastawiałam się na karmienie piersią, bo przecież wszędzie piszą, że tak jest lepiej. Przez te artykuły przeżyłam koszmar próbując odbudować laktację...
Moje dziecko może nie będzie tak inteligentne, jak inne, które było karmione piersią, ale będę naszego malucha kochać obojętnie od tego, jaki będzie...
Powinniście uważać na takie artykuły, bo ja straciłam dwa tygodnie męcząc siebie i dziecko, macie wspierać przyszłe mamy, a nie je dołować, że ich dzieci będą mniej inteligentne...
Pozdrawiam.