Jak wychować szczęśliwego trzylatka

To nie zabawki i bajki czynią małe dzieci szczęśliwymi…

trzylatek wychowanie dziecka

Moment, gdy dziecko idzie do przedszkola jest niezwykle ważny, bo może na długo określić społeczną rolę malucha. Dlatego tak ważne jest aby rodzice wysłali swoją pociechę przygotowaną psychicznie, a więc mającą poczucie własnej wartości, optymistyczną i zadowoloną z życia. Jak to osiągnąć?

Czytajmy emocje

Ciche, wycofane dziecko, które nie śmieje się i nie zadaje pytań, może być po prostu nieśmiałe, ale może też izolować się z jakiś powodów. Podobnie, agresywne i nieposłuszne maluchy często po prostu odreagowują na otoczeniu nadmiar negatywnych emocji. Dobry rodzic w ciągu pierwszych trzech lat życia dziecka nauczy się rozpoznawać jego uczucia i radzić sobie z nimi, zanim osiągną efekt śniegowej kuli.

Dajmy mu bezpieczeństwo

Rutyna posiłków o stałych porach, regularnego kładzenia się spać czy wieczornych i weekendowych rytuałów to podstawa, aby maluch wyrastał w poczuciu przyjemnej przewidywalności. Badania jasno pokazują, że dzieci chowane według dość stałego grafiku zajęć są grzeczniejsze, spokojniejsze i pogodniejsze.

Nauczymy je zabawy

Wystarczy spojrzeć na inne ssaki aby pojąć ewolucyjne znaczenie zabawy. Wygłupy, wesołości i wspólne rozrywki to najlepsza więź łącząca rodziców i dzieci. W jej ramach nie tylko rodzi się pogoda ducha, ale też zaufanie i miłość. Zabawa, najlepiej swobodna i spontaniczna, to najlepsza podstawa dla poczucia szczęścia.

Zbudujmy wiarę w siebie

Łatwo jest przekonać dziecko, że jest słabe, głupie, niezręczne. Rolą rodziców jest jednak wsparcie samooceny i satysfakcji z siebie, co wymaga chwalenia i cieszenia się z sukcesów. Warto pomóc maluchowi poszerzać umiejętności – od samodzielnego jedzenia po pisanie literek – i z każdym postępem umacniać w nim wiarę w siebie i swoje możliwości.

Dajmy pole do popisu

Powszechnym grzechem współczesnych rodziców jest interwencja we wszystkie aktywności małego dziecka – zabawę, kontakty rówieśnicze, jedzenie, kąpiel. To prowadzi do poczucia osaczenia i ograniczenia. Tymczasem, pozostawienie szkrabowi swobody działania, nawet jeśli oznacza to ubrudzenie się, podrapanie czy konflikt z innym dzieckiem, pozwala nauczyć się rozwiązywać problemy i poczuć niezależność.

Kochajmy!

Dzieci do lat trzech najbardziej na świecie potrzebują bezwarunkowej miłości ze strony rodziców. Im więcej czasu, cierpliwości i wyrozumiałości mamy dla nich, im łatwiej wybaczamy, chętniej wspieramy, uważniej słuchamy, tym są pewniejsze siebie i bardziej decyzyjne. Szczęśliwe dziecko wie, że rodzice będą z nim na dobre i na złe!

Agata Pavlinec
fot.
Fotolia

Artykuły wybrane dla Ciebie

Jak wychować szczęśliwego trzylatka - komentarze